niedziela, 16 lutego 2014

Papierowe miasta - John Green



John Green - Papierowe miasta

 Tytuł: Papierowe Miasta
Autor: John Green
Liczba stron:
397
Wydawnictwo:
Bukowy Las

John Green to kultowy pisarz Amerykański. Na język polski zostały przetłumaczony trzy jego książki:  "Papierowe Miasta", "Gwiazd naszych wina", oraz "Szukając Alaski". Po Papierowe Miasta sięgnęłam po przeczytaniu "Gwiazd naszych wina", które wywarły na mnie naprawdę spore wrażenie.

Co słyszałam o tej książce, zanim sama po nią sięgnęłam? Przede wszystkim, że zdecydowanie nie dorasta ona do rangi GNW. To trochę zahamowało mój zapał. Jednak nadal zamierzałam ją przeczytać, bo nie wierzyłam, że ten autor może zepsuć jakąkolwiek historię. I miałam rację - nie zepsuł. 


Jeżeli spodziewacie się czegoś podobnego do GNW, to od razu wam mówię, że poczujecie zawód. Jest to zupełnie co innego, zupełnie o czym innym i przede wszystkim coś, co wartościuje zupełnie inne rzeczy. Co je łączy? To również jest książka o młodzieży i również daje dużo do myślenia. W dodatku, ona też znalazła miejsce w moim sercu. 


Możesz się przekonać, jakie to wszystko jest sztuczne. Nie jest nawet na tyle trwałe, by je nazwać miastem z plastiku. To papierowe miasto. Mówię ci, tylko popatrz, Q: popatrz na te wszystkie ślepe zaułki, ulice, które zawracają same na siebie, wszystkie domu wybudowane po to, by się rozpaść. Na wszystkich tych papierowych ludzi mieszkających w swych papierowych domkach i wypalających swoją przyszłość, byle tylko siedzieć w cieple. Na wszystkie te papierowe dzieciaki pijące piwo, które kupił im jakiś menel w papierowym całodobowym. Każdy opętany jest manią posiadania przedmiotów. Cienkich jak papier i jak papier kruchych. No i wszyscy ci ludzie. Mieszkam tu osiemnaście lat i ani razu w swoim życiu nie spotkałam kogoś, komu zależałoby na czymkolwiek istotnym

Ten cytat... nie mogłam przestać o nim myśleć. O prawdzie, zawartej w tym fragmencie. To odzwierciedlenie moich myśli. Odzwierciedlenie tego, co mnie tak boli kiedy obserwuje świat. To jeden z tych cytatów, których nigdy się nie zapomina. I nigdy nie przestaje się nad nimi zastanawiać.

Papierowe miasta to opowieść o zakochanym chłopaku. Niby nic nowego, niby nic nadzwyczajnego. A jednak. Nie jest zakochany w byle kim. Jest zakochany w wyjątkowej, pięknej, olśniewającej i interesującej dziewczynie. Margo nie intryguje tylko jego - ona intryguje wszystkich. Sprawia, że ludzie na korytarzu się za nią oglądają. Sprawia, że opowiadają o niej historie. Buduje legendy. Jest królową. W dzieciństwie ona i Quentin przyjaźnili się. Kiedy byli mali przeżyli coś, co zostało w ich pamięci na zawsze. I to ich zawsze w jakiś sposób łączyło, mimo, że później ich drogi się rozeszły. Q był zwykłym chłopakiem. Niezbyt popularnym, niezbyt lubianym. Natomiast Margo wręcz przeciwnie. Każdy ją znał, każdy o niej słyszał, każdy o niej mówił. Była inna niż wszyscy. Była zagadką. Nikt jej nie potrafił rozgryźć, nawet on
 

Wysunąłem nogę do przodu i przechyliłem Margo w tył, tak jak nas uczyli w Crown School of Dance. Uniosła nogę i wyginając się, oddała mi cały swój ciężar. Albo mi ufała, albo chciała upaść

Quentin ją kocha i jej pragnie. Jest gotowy zrobić dla niej wszystko. Co będzie jeśli pewnego dnia ona po prostu ucieknie? Ile będzie w stanie zrobić, żeby ją odnaleźć?

Uważam, że postacie są wykreowane znakomicie. Jeżeli chodzi o styl, tym bardziej nie mam czego zarzucić. Historia wciągająca, ciekawa i wyjątkowa. Książka zmusza do przemyśleń, sprawia, że przenosimy się w inny świat. Pokazuje świat takim, jakim jest naprawdę.We mnie wzbudziła smutek. To ten rodzaj smutku, którego nic nie jest w stanie ukoić - nawet tona czekolady. Smutek, który towarzyszy nam całe życie. Margo szukała recepty na ten ból. Prawda jest taka, że jej nie ma. Świat jest, jaki jest. A ten ból nie przeminie. Musimy z nim żyć. Nie ma ucieczki z koła, które nigdy się nie zatrzymuje.


Może nie zasługiwała na to, żeby o niej zapomniano. Jednak ja nie potrafiłem o niej zapomnieć


Nie wiem, jak mi to wyszło. Zawsze śmiało twierdziłam, że po prostu nie potrafię pisać recenzji. I może faktycznie, nie potrafię, ale postanowiłam spróbować. Proszę, mówcie co mogę poprawić. To na pewno pomoże.

Szablon wykonała Nikumu.